wtorek, 25 września 2012

Notting Hill

*Wspominałam już, że mam obsesję, na punkcie ładnych drzwi?*















 












41 komentarzy:

  1. Same "ochy" i "achy" cisną mi się na usta.

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba sporo ma tą obsesję, ale na Twoje mimo wszystko nie mogę się napatrzeć, a może właśnie dlatego ;), do tego witrynki i aparaty cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, może i sporo. Ja nie mogę się napatrzeć, od kiedy moja noga po raz pierwszy stanęła w GB :) a to było dawno temu. ale wtedy miałam chyba 6 lat i brak aparatu ;)

      Usuń
    2. to zaglądam i czekam na więcej :)

      Usuń
  3. Świetne, świetne, świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yba, dzięki, to dopiero jedna dzielnica ;) ale ta, w której mieszkałyśmy i ta, którą najbardziej lubię, więc z tej najwięcej zdjęć :)

      Usuń
  4. I pomyśleć, że to jesienny Londyn ;) Niezwykle optymistycznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu- 'All You need is London';)
    Bardzo, bardzo mi się podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma jakiegoś bzika;) Ja namiętnie fotografuję lampy;) Ładne te drzwi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeniosłabym się tam na kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiem, który szczegół skomentować - tyle ich tu cudnych! :) Pewnie nie raz przewinę te zdjęcia :)
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW...WOW...WOW... weżmiesz mnie następnym razem ;)?

    OdpowiedzUsuń
  10. ładne ujęcia:)
    rower żółty ...i my mamy-u nas na wsi Pan sprzedaje rowery i "malnął" sobie taki szyld"3D" :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham Londyn! Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ pozytywnie i kolorowo. I te drzwi! Fioletowe, żółte, niebieskie! Mega pozytywnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. all you need is london, O TAK! klimatyczne zdjęcia, dzięki CI za nie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Londyn ktory zawsze przywoluje mile wspomnienia. usciski A.

    OdpowiedzUsuń
  15. Londyn kocham miloscia wielka. Szkoda tylko, ze w ostatnim momencie zmienilam plany i wybralam na miejsce mojego nowego domu Dublin. Z drugiej strony tutaj tez bywa magicznie choc nie tak kosmopolicznie jak w Londynie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze to obudziłaś jeszcze świeże wspomnienia.
    Bardzo miłe i bardzo świeże.

    Po drugie to obłędne ujęcia. Świetne kadry.
    I tak szczerze, to po obejrzeniu Twoich zdjęć, nawet nie chce wracać do swoich z Notting Hill.
    Nijak isę mają do takich fotografii.

    Po trzecie to może nie uwierzysz, ale też miałm w głowie taki kolaż z drzwiami londyńskimi! :)
    Jak się przechodzi przez Notting Hill, to te drzwi rzucają sie w oczy. ;)

    Po czwarte to odpisłąm @. Tak przy okazji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach no właśnie... miałam Ci odpisać w końcu :)
      PS dzięki! :)

      Usuń
  17. Londyn to nie jest, jak już kiedyś pisałam, moje ukochane miasto pewnie dlatego, że zwiedzałam głównie londyńskie metro, szkołę i restaurację ;-), ale na Twoich zdjęciach jest cudowne i aż korci, żeby się tam wybrać jeszcze raz, tylko teraz po wrażenia, a nie po forsę i edukację :-). Ściskam i czekam na więcej :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie potrafi zmęczyć ;) ale daje się lubić. Ściskam Cię również :)

      Usuń
  18. U Ciebie jak zwykle pięknie i kolorowo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo bardzo pozytywnie! I ta paleta barw!!
    nabyłaś coś w "books for cooks"?
    a jak się Zuzi podobała wycieczka?
    ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  20. ...i ja chciałabym tam pospacerować...bajecznie...magicznie...barwnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Uświadamiam sobie oglądając takie fotografie jak polska jest brzydka :/ przynajmniej te miasta w których bywam ja. Chciałabym mieszkać w londynie albo w niemczech a najlepiej w USA ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej, zakochałam się. W każdym zdjęciu po kolei. Drzwi, suknia, rower. Dużo radości zrobiłaś mi tym wpisem! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. robisz genialne zdjęcia, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem w Londynie zakochana:) Po uszyyy:) wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń