Na Roztoczu byłam niedawno jeden dzień, służbowo. Zdążyłam zobaczyć dość dużo, ale chciałabym tam wrócić, żeby zobaczyć więcej. A miejscem, w którym się zatrzymam na pewno będzie "Wiśniowa Górka". To gospodartwo agroturystyczne położone kilometr od Horyńca- Zdrój. Prowadzone jest przez przemiłych ludzi, którzy gości traktują jak własną rodzinę :)
Kiedy gospodyni dowiedziała się, że przyjedziemy na obiad w dwie godziny zrobiła pyszny obiad z dwóch dań dla naszej dwunastoosobowej ekipy.
Obiad zjedliśmy w starej kuźni siedząc na stuletnich ławach, które właściciel Wiśniowej Górki dostał od księdza pobliskiego kościoła (ksiądz chciał je spalić, bo do kościoła nabył nowe ławy)
W samej kuźni wiele jest przedmiotów, które kiedyś służyły ludziom okolicznych miejscowości. Stare radia, telefony, telewizory...
W "Wiśniowej Górce" mieszka też Łukasz. Młody przewodnik z pasją i błyskotliwym poczuciem humoru, który wie chyba wszystko o okolicy i nie tylko :)
A poniżej kilka obrazów z Horyńca, Brusna i Radruża
Kamieniołom
Cerkiew w okolicach Brusna
Poniżej stary cmentarz w Brusnie
I na koniec Cerkiew w Radrużu:
Więcej o Wiśniowej Górce TU.
O Roztoczu wschodnim TU. :)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz