poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Mój pierwszy raz. 5,73 km


Zaczęłam biegać! Piszę "zaczęłam", bo biegałam pierwszy raz w życiu wczoraj rano po lesie i jestem z siebie strasznie dumna :)

Ci, którzy mnie znają wiedzą, że bieganie to dla mnie swoisty koszmar i  wielki trud wkładam w to, żeby nie wyglądać jak pędzący wiatrak.

Ale namówiła mnie... taka jedna... bardzo fajna Istota. I jestem Jej bardzo wdzięczna, bo to bieganie, to jest strasznie fajna rzecz!

Słońce o poranku, las, dzięcioły, śpiewające ptaki i ja. I starsza pani spotkana na leśnej drodze, która się do mnie uśmiechnęła :)

Taki poranek nastraja pozytywnie nie tylko do reszty dnia, ale i całego tygodnia!

Biegacie?


niedziela, 22 kwietnia 2012

Cudownie było wrócić do swoich korzeni chociaż na kilka godzin...

Znów w pracy. Znów w podróży.

Był jeszcze Kraków. Za tydzień Wrocław- też na chwilę. Najeżdżę się w tym miesiącu






















sobota, 14 kwietnia 2012



Krótka i szybka podróż do Bukowiny.
Zaledwie kilka godzin.
W pracy.
Ale widok gór- tak wielkich, dostojnych i budzących szacunek- był dla mnie ogromnym wytchnieniem.



  Poznaliśmy przemiłych, młodych ludzi z Domu Ludowego, którzy zgodzili się dla mas zaśpiewać :)












piątek, 6 kwietnia 2012

Życzę Wam i sobie ;), żeby nadchodzący, świąteczny weekend był spokojny i radosny.
U mnie ostatnio trudno o spokój i szczerze mówiąc nie zapowiada się, żeby miało być inaczej, a nawet będzie jeszcze bardziej intensywnie, ale może dzięki temu uda mi się wreszcie zrobić trochę zdjęć przy okazji :)


Z tej okazji coś na wyciszenie :)

środa, 22 lutego 2012

Kocham  :)






niedziela, 5 lutego 2012

Pod mostem. Pod lodem.

Pod mostem Łazienkowskim. Jak co roku. No, mniej więcej, bo ostatnio byłyśmy tam (ja i Zuzia) 21 marca 2011 topić Marzannę. Przedostatnio 2 lata temu. Wisła była wtedy tak samo skuta lodem. Stadion Narodowy był w budowie. Wiele się u mniw zmieniło od 2 lat.





















sobota, 14 stycznia 2012

Na styczeń


Najbardziej lubię biografie. Jeszcze bardziej autobiografie.
Książki popularnonaukowe. (tu wręcz kultowa : "Lewy mózg, prawy mózg" z czasów studiów- uwielbiam :)
Ładnie wydane książki kucharskie i albumy wnętrzarskie- najlepsze znalazłam w sklepie poleconym mi przez Przyjaciółkę. o TU. Jeśli ktoś nie zna, to przejrzyjcie- albumy piękne, jeden z nich miałam okazję wnikliwie obejrzeć (u rzeczonej Przyjaciółki) - perełka!

A pod choinką znalazłam 3 książki  dlatego o wszystkich trzech będzie ten post. Bo czytam 3 na raz. W zależności od potrzeby.
Najchętniej w towarzystwie kubka mocnej herbaty.
Pozornie nie są ze sobą związane, ale łączy je coś, czego w ostatnim czasie bardzo potrzebuję- afirmacja życia :)

poza tym mam jeszcze do skończenia  biografię Einsteina, ale musi poczekać na lepsze czasy.


1. The Hapiness Project- Gretchen Rubin- czyli w wielkim skrócie jak się wyluzować,  ale też jak uporządkować nasze życie, żeby stało się przyjemniejsze oraz jak osiągnąć wewnętrzny spokój i kontrolę.




2. Apetyczna Panna Dahl- Sophie Dahl- nie będę się rozpisywać, bo o tej książce zostało powiedziane już chyba wszystko. Dla mnie to bardzo lekko i przyjemnie przedstawione zagadnienie wyglądu zewnętrznego człowieka we współczesnym świecie, zachęta do tego, żeby odżywiać się zdrowo i czerpać z tego radość, oraz kilka ciekawych anegdot z życia bardzo sympatycznej Sophie, z którą aż chciałoby się zakolegować :)

Przepisy są podzielone na pory roku i dnia.









3. Rose Petal Jam- Beata Zatorska& Simon Target

To jest chyba najpiękniejsza książka o Polsce. Najpiękniejsza, bo dobrze wydana i bazująca na detalach, które są nam bliskie i kojarzą się z naszą polską rzeczywistością. To zbiór przepisów na rodzime specjały z różnych regionów i anegdoty z dzieciństwa Autorki, która jako nastolatka wyjechała do Australii i mieszka tam do dziś, a książkę napisała po 2 miesięcznych wakacjach w Polsce.
Ale Rose Petal Jam to też piękne fotografie oddające polski klimat.
Książka dostępna na razie tylko w języku angielskim, ale w styczniu podobno ma zostać wydana również po polsku.
Uważam też, że to doskonały prezent dla znajomego obcokrajowca, któremu chcemy pokazać nasz kraj w pigułce :)