Efekty będzie można zobaczyć pod koniec tygodnia tu.
Dziewczyny były super. Metamorfozy też. Fajnie było zobaczyć ładne dziewczyny, które przy odrobinie "magii" stały się jeszcze piękniejsze, bardziej zmysłowe i pewne siebie.
Zawsze zachwyca mnie to, jak pod wpływem kilku czynników kobieta nagle dostaje skrzydeł.
Zdecydowanie jestem zwolenniczką wydobywania naturalnego piękna z każdej Kobiety. Naprawdę da się! :)
Zatem zamiast kupować kolejną parę nietrafionych spodni, warto zainwestować w osobistą stylistkę, która przejdzie się z wami po sklepach i doradzi najlepszy wybór.
Jakby coś służę namiarem na moją ulubioną stylistkę w Warszawie ;)
Poniżej kilka zdjęć z backstage'u. Na pierwszym zdjęciu ja w lustrze :)
Na zdjęciach również Monika- fajna Dziewczyna- jedna z laureatek Konkursu, które wygrały metamorfozę.













Super! I trampki są;)
OdpowiedzUsuńheheh Ania... chyba muszę przestać robić sobie w nich zdjęcia- oczywiście w sobotę było chłodno a w trampkach najwygodniej :)) ale nic. następne będą w obuwiu letnim- damskim- a co! ;))
UsuńBardzo podoba mi się pierwsze zdjęcie :) i rozświetlona parasolka też :) Z tą stylistką pewnie racja, ale w małych miastach raczej o takie ciężko, prędzej jakieś pseudo się znajdą, a takich efekty...może być wesoło ;)
OdpowiedzUsuńJo, ale to był ogólnopolski Konkurs. Monika przyjechała do nas ze Zduńskiej Woli na przykład :) trzeba tylko śledzić w necie :) a co do stylistki, to można się przejechać na jeden dzień do większego miasta i też da radę :)
Usuńsama nigdy nie korzystałam, ale chyba też powinnam w końcu się skusić :)
:) napatrzysz się i Ci wystarczy :), pamiętam jak kuzynka po szkole charakteryzacji naszą wspólną powinowatą pomalowała, to rodzony ojciec na ślubie jej nie poznał i przedstawiając się pytał, czy jest ze strony panny młodej czy pana młodego ;)
UsuńUwielbiam, ubóstwiam zdjęcia "od kuchni", a te czarno-białe mają do tego taki klimat tajemnicy w tle :)
OdpowiedzUsuńcieszę się, lubisz :) ja też lubię czarno-białe, zwłaszcza w tym przypadku :)
UsuńEfekt końcowy mnie zabił....te włosy:)wow!
OdpowiedzUsuńMyślę, że każda z Nas przy odrobinie pomocy mogłaby na takiej metamorfozie tylko skorzystać:))
Świetna akcja, i jak fajnie, że mogłaś w niej uczestniczyc i widziec cały procesz od tej "drugiej" strony:))
PS ale pierwsze zdjecie i tak podoba mi sie najbardziej:)))) oo!
usciski!
mogłam uczestniczyć, bo byłam za całą akcję odpowiedzialna :)))
Usuń:)))), dziękuję za te słowa u mnie...:)))bardzo miłe:))
OdpowiedzUsuńPS nadawałabym sie na taka metamorfozę co?:))))
hahahaha :))) no wieeeeszzzz...myślę, że każda z nas "nadaje się" na metamorfozę;) ja jestem na pierwszym miejscu :)) możesz być tuż po mnie ;) generalnie chodzi właśnie o to, że fajne laski dają z siebie zrobić coś JESZCZE więcej :))
Usuńa poza tym to był komplement. Lubię Dziewczyny, które da się lubić od razu. i nie chodzi tu o typowy- amerykański model "girl from the neighbourhood" ;) tylko o... normalną Kobietę. i już! :D może zrobimy mały blogowy event- na własne JA? ;)
Owiecko, otwarta jestem na propozycje:))).
UsuńWidze, ze Twoja praca jest Twoim zywiolem, motorem i daje Ci duzo satysfakcji:))
Tak powinno byc!!
A Pani to tam była od czego?
OdpowiedzUsuńOd zdjęć, makijażu czy ogólnego nadzoru? Bo czytelniczki pytają :)
Pani zawsze jest od tego samego- pani jest producentką. Pani dba o cały projekt od początku powstania aż do samego końca. Pani wybiera sobie ekipę, pani wybiera muzykę (chociaż czasami panią ogranicza klient) ;)
UsuńPani jest w nadzorze :)
UsuńPani w organizacji i nadzorze :)))
UsuńRewelacyjne ujęcia. Bardzo podoba mi się to zdjęcie z pędzlami.
OdpowiedzUsuńZe stylistką masz rację. A jak nie stylistka to spokojnie w sieci i nie tylko można znaleźć sporo dobrych wskazówek co i jak ;)
Ciekawa jestem bardzo tych ostatecznych zdjęć.
Alucha cieszę się :) podeśle w linku na komentarzach, jak będzie gotowe ;)
UsuńPiękna Monika! Kiedyś pozwoliłam sobie na szaleństwo - sesję i stylizację> Od tej pory (a minęły już trzy lata) wiem, że mam w sobie mnóstwo siły i potencjał piękna :) Jestem przeogromnie wdzięczna kobiecie, która wtedy się mną zajęła. Tak niewiele, a jednak wiele.
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci za ten komentarz :)) faktycznie czasami wystarczy RAZ a konkretnie, żeby wyciągnąć "lekcję" na całe życie :))
UsuńFajna praca:))
OdpowiedzUsuńStylistka to by mi sie przydala i to od zaraz, serio. Mam masakryczny problem, zeby dobrac ciuchy a o make-upie to juz nie wspomne. I tak sie w kolko krece od kilku lat. Chyba kiedys skorzystam...
sciskam.
moja kochana, przybędziesz do Europy, później szybki skok do Wawy i zajmiemy się Tobą fachowo, daj tylko znać :))
UsuńJaką Ty masz świetną pracę! :-)
OdpowiedzUsuńMożna pozazdrościć :)
:))
UsuńŚwietne. Chciałabym przeżyć taką metamorfozę;) w zaciszu domowym:)
OdpowiedzUsuńa co Ty chcesz od siebie? Tobie już nic więcej nie potrzeba :))
Usuńooooooooooo, milion rzeczy do zmiany! natychmiastowej.
UsuńA, i bardzo podoba mi się taka fryzura jaką zrobiono tej dziewczynie.
OdpowiedzUsuńPS Widzimy się w pt?:)
OdpowiedzUsuńDobra, już wiem, że widzimy:)))
OdpowiedzUsuń:)))) widzimy się! zaraz do Ciebie napiszę :)
OdpowiedzUsuńa fryzura też mi się podoba :)
Ja też bym chciała, bardzo nawet :)
OdpowiedzUsuńWow! :) Monika wyszła pięknie a Tobie gratuluję ciekawej pracy ;)
OdpowiedzUsuńMetamorfoza to i mnie by się przydała.
OdpowiedzUsuńSzczególnie teraz po podwójnym macierzyństwie jakoś trudno mi odnaleźć swoje wizualne "ja".
Super ta Twoja praca!
I pierścionek na palcu Pani - makijażystki? Fajny!